05/2009/(11)

Niedziela 31/05 /2009

Sara May

[10:35:43]

" Mam talent" czyli "wielkie" kariery Kulawik i Lewandowskiej

Mój przedostatni wpis wielu poważnie poruszył i zdenerwował do granic czerwoności. Dostaliście takiej dzikiej furii jakbyście co najmniej zobaczyli dinozaura na oczy. A to prawda tak Was w oczy kole... Moje robaczki zagubione i wrażliwe...Cieszę się że przejmujecie się losem słabszych, upośledzonych i niedorozwiniętych. To chwalebne. Większość z Was oburzyła się totalnie. No cóż-wzięliście sobie głęboko do serca moje słowa i chyba odnieśliście do was samych. Nie dziwię się. Większość społeczeństwa to gamonie. To mniejszość ma rację. Może zacznijcie oprócz posiadaniem dobrych serduszek również myśleć. Tak moje zagubione słodkie owieczki...zacznijcie myśleć !

 

Nie macie pretensji do producentów takich programów jak „Mam talent", że bogacą się kosztem tych ludzi? Nie macie pretensji, że telewizja nabija sobie kabzę na tych sezonowych gwiazdkach, które po zakończeniu programu kończą swój żywot gwiazdek? Nie widzicie tego chamstwa i manipulanctwa w takim „Mam talent"? Wciskają Wam co chcą a Wy łykacie bez zastanowienia.

Klaudia Kulawik czyli pierwszy przykład z brzegu-tak promowana przez media podczas trwania programu, taka wspaniała i utalentowana ponoć. I co? Pobawili się nią chwilunię, wykorzystali do promocji programu i wypluli jak wyżutą gumę. Narobili dziewczynce nadziei, wmówili jaka to ona wyjątkowa i olali. Takich jak ona telewizja ma na pęczki, więc zmienia jak rękawiczki żeby było ciekawiej, bo widzowie szybko się nudzą. A Ewa Lewandowska- podobno taka zdolna śpiewaczka operowa i co? Tyle ochów i achów, tyle wzruszeń i historii z jej życia i co? Skończył się program skończyła się i ona. Po drodze wydała ponoć płytę świąteczną na fali popularności, wydawcy zdążyli podczepić się na czas i tyle. Tak się przejęli producenci programu jej talentem, że hej. A za moment i wy już zapomnicie i o niej i o Kulawik bo pojawi się nowa edycja i nowe sezonowe gwiazdeczki.

Przecież tylko o to chodzi producentom programu. Przecież nie o to, żeby one zrobiły wielkie długoterminowe kariery. To są tylko marionetki.

 

Szkoda mi tych ludzi i dlatego piszę o tym, podkreślam na każdym kroku że takie robienie im i Wam poniekąd również wody z mózgu jest kłamstwem w żywe oczy. Taka Klaudia choćby...pozwolono jej uwierzyć że może być piosenkarką, że może być gwiazdą. Jakie to musiało być dla niej ciężkie wrócić do rzeczywistości, która nie jest usłana różami .Nagle nikt nie wyciąga pomocnej dłoni . A miało być tak pięknie...To dopiero koszmar grać na emocjach małej dziewczynki i robić jej złudne nadzieje.

Do mediów, do producentów programu miejcie pretensje, bo to oni są bezczelni i bez skrupułów. Dla nich liczy się tylko kasa. Człowiek nie istnieje. Ile gwiazdek reality show, Idoli i tym podobnych programów rozrywkowych, popada w depresje bo nie wiedzą dlaczego migiem trafili na szczyt i nie wiedzą jakim cudem z tego szczytu spadli? Zwykli ludzie z historią to największy rarytas dla programu. Tacy jak Wy a jednak wyjątkowi czyli i ty możesz zostać kimś, możesz zostać sławnym. Od pucybuta do milionera, od biedaka do gwiazdy. Lubicie wierzyć w bajki i lubicie gdy was okłamują. Taka Susan daje Wam nadzieję że nawet półanalfabeta może stać się bohaterem. Wystarczy urodzić się z głosem, pójść na casting, pokazać talent i już. Budujące co? Te programy to kłamstwo, ale nie chcecie w to wierzyć. Bo po co? Każdy może mieć swoje 15 minut sławy mówiąc słowami Warhola, ale nie róbmy z tych ludzi bogów, cudów czy wielkich gwiazd, bo zanim się obejrzymy zgasną.

 

A co do mojego dosadnego języka, którego faktycznie często używam posłużę się cytatem medioznawczy prof. Wiesława Godzica ..."Jeśli chcemy przekazywać rzeczy mądre, szlachetne i godne upowszechniania to róbmy to wszędzie, gdzie przekaz może dotrzeć i w takim języku w jakim jest do przyjęcia przez dane audytorium".

Czwartek 28/05 /2009

Sara May

[21:05:21]

Lubię indyjską urodę :)

 

Za namową znajomych obejrzałam w końcu Slumdoga. Zazwyczaj mam tak, że gdy głośno jest o jakimś filmie ignoruję go i nie idę do kina. Takie ze mnie dziwadło :)

Mam awersję do zbyt reklamowanych filmów. Zazwyczaj okazują się totalną szmirą. Zwłaszcza polskie produkcje jak chociażby „Samotność w sieci" . Z zagranicznych ostatnio „Sex w wielkim mieście" okazał się takim przereklamowanym towarem.

No nic. Obejrzałam Slumdoga na dvd i szczerze powiedziawszy nie zachwyciłam się. To znaczy ogólnie spodziewałam się czegoś więcej po zdobywcy Oskara za film roku. Zbyt banalna fabułka. Za to Freida Pinto wyglądała świetnie. Niezła z niej laska. W ogóle uwielbiam indyjską urodę.Ostatnio znów oglądałam Deja vu z moim ulubionym Denzelem Washingtonem. Chyba 5 raz. To jest film ! Pomysł i realizacja super.

Środa 27/05 /2009

Sara May

[12:28:37]

Susan Boyle-dziwoląg,papuga,psychol czy talent?

 

Już od jakiegoś czasu media i widzowie podniecają się uczestniczką Mam talent w Wielkiej Brytanii Susan Boyle. Nie komentowałam dotychczas tego dziwoląga, bo przecież to nie jej wina, że jest delikatnie mówiąc upośledzona. To nie jej wina, że ludzie i media mają pożywkę i mają jednocześnie możliwość śmiania się z niej i podziwiania jako zjawiska. Media zrobiły co trzeba, czyli nakręciły odpowiedni poziom temperatury tak aby jeszcze bardziej rozreklamować Mam talent przy okazji nowej edycji, A kto bardziej nadaje się na promocję niż brzydka, tępawa ,pochodząca z nizin kobiecina po 40-tce,która z pewnością niewiele rozumie z tego co się wokół niej dzieje.

Ona ma talent? Jaki talent?

Zachwycać się głosem? Głos to tylko głos-narzędzie. To tak jakby zachwycać się młotkiem. Sam młotek, którego nie potrafimy użyć do zrobienia czegoś wyjątkowego dalej pozostanie tylko młotkiem. Tak samo Susan. To tylko młotek. Ona nie ma świadomości, nie ma do przekazania żadnych treści i myśli. Nie jest świadoma treści zawartych w piosence. Wydobywa bezmyślnie głos. Bo jakie myśli może przekazać psychol? Pomyślcie sami. Lily Allen również nie wydaje się być zachwycona wyjątkowym talentem Susan i zgadzam się w pełni. Choć sama Lily wypowiadając się o Susan powinna mieć większe argumenty, bo krytyka nie poparta żadnym wnioskiem jest słaba.

Należy wykluczyć z posiadania talentu dziecko, które nie rozumie treści zawartych w piosence i kobietę po 40-tce która jest na krawędzi choroby umysłowej.

Byłam na wystawie ptaków parę lat temu. Za ściany słychać było fragment arii operowej. Burza oklasków. Zaciekawiona poszłam zobaczyć co to za zjawisko. W klatce siedziała piękna duża papuga i to ona „śpiewała". Nikt jakoś nie mówił że ma talent. Bo bez świadomości śpiewu nie ma talentu.

Mam nadzieję, że teraz każdy kto usłyszy świetny głos 100 razy się zastanowi nad tym czy to jest talent czy papuga.

Poniedziałek 25/05 /2009

Sara May

[00:08:00]

Jesteście NIKIM tchórze !

Postanowiłam zastanowić się nad anonimowymi blogami i ogólnie anonimowością w internecie. Bycie anonimowym to tchórzostwo czy niezależność? 

Oczywiście, że tchórzostwo. Większość z Was nigdy nie napisałaby tych wszystkich bluzgów, opinii nie popartych żadną wiedzą i argumentami oraz oszałamiająco krnąbrnych komentarzy na forach gdyby nie anonimowość. To przywilej internetu czy raczej wada? Oczywiście zależy w jakich przypadkach, ale generalnie anonimowe wyrażanie poglądów mija się jak na razie w Polsce z celem.

Bądźcie tacy odważni i zdecydowni w życiu! Bądźcie tacy przekonani o swoich racjach gdy podpisujecie się imieniem i nazwiskiem. Bądźcie tacy wszechwiedzący w pracy. Bądźcie odważni gdy szef się na Was wyżywa. Wtedy siedzicie jak trusie, co?. Życzyłabym sobie, żeby każdy człowiek umiał tak walczyć o swoje jak internauci walczą na forach anonimowo. Nic dziwnego. Wtedy dają upust swoim emocjom, wyżywają się i pokazują swoją prawdziwą twarz. W pracy czy w domu grają. Grają role dobrego męża, dobrego pracownika, grzecznego ucznia. Ukrywają swoje zdanie, by nie stracić posady, by nie dostać jedynki w szkole, by utrzymać małżeństwo dla "dobra "dzieci .Dopiero w internecie widać jakie jest nasze społeczeństwo. Większość się ukrywa i zakłada maski. W internecie anonimowo z nikim nie muszą się liczyć i nie ponoszą żadnych konsekwencji. Nikt ich nie zwolni jak nazwą kogoś żydem, debilem czy chamem. Nie narobią sobie wrogów. Co innego w rzeczywistości pozawirtualnej, w której prawdziwe emocje są tłumione.

 

Gdybyście Wy - "prymitywni forumowicze" jeszcze tą swoją zajadłość wykorzystywali w miarę mądrze to rozumiem. Ale Wy nie macie żadnej wizji funkcjonowania w internecie, nie potraficie wykorzystać siły jaką daje w demokratycznym państwie właśnie internet i możliwość dyskutowania. Nie potraficie tego, bo i w życiu nie potraficie rozmawiać. Większość społeczeństwa przyzwyczajone jest do wykonywania poleceń. Nie myśli, nie analizuje, nie ma celu, poza rozmnażaniem oczywiście. Jak społeczeństwo głupie to i internauci nie lepsi. Szkoda. Bo internet jest wspaniałym medium, które daje tak wielką niezależność i wolność. Tylko trzeba umieć to wykorzystać !!!

 

Według mnie to właśnie w internecie na forach wyłania się prawdziwy obraz społeczeństwa. Tak Polacy myślą naprawdę. Nie mogą znieść czyichś sukcesów, cieszą się z porażek, są zacofani i ograniczeni. Dlatego nie jest winą internetu, że przez możliwość anonimowości wyłania się taki a nie inny obraz głosu społecznego. To jest wina chorego społeczeństwa, które jak w lustrze odbija się na polskich forach internetowych. 90% społeczeństwa nie rozumie tego co czyta, jest pod wpływem rasistowskich poglądów, brakuje tolerancji a asem w rękawie są epitety typu jesteś żydem czy pedałem .

 

Są oczywiście inteligentne dyskusje na forach, ale one giną w gąszczu bezowocnej i bezsensownej paplaniny polegającej na obrzucanie błotem bez żadnych argumentów, bez chęci zgłębienia tematu i bez  jakiejkolwiek wiedzy . No i ilu pseudospecjalistów się pojawia z każdej niemal dziedziny. Rosną jak grzyby po deszczu. W prawdziwym życiu ze świecą ich szukać, bo siedzą zakompleksieni jak mysz pod miotłą.(najczęściej niezadowoleni ze swojej pracy, życia i bez żadnych perspektyw). 

 

To samo zresztą tyczy się pisania maili. Jak do mnie piszecie maila to też podpiszcie się z imienia i nazwiska. Od razu 90% negatywnych maili zniknie z mojego pola widzenia. A tak zaśmiecacie mi skrzynkę wiadomościami od ludzi, którzy nie potrafią mieć na tyle odwagi by się podpisać. Nie potraficie wziąć odpowiedzialności za swoje słowa, więc jesteście nikim !!!

Piątek 22/05 /2009

Sara May

[13:38:15]

Piosenki na rolki

 

Jest na świecie mnóstwo fantastycznych piosenek, ale niektóre po prostu lubimy bardziej od innych. Nie zawsze nawet wiemy dlaczego gdy słyszymy daną piosenkę robi się nam milej na duszy. Tak sobie pomyślałam, że podzielę się z Wami listą piosenek, które wrzucam do swojej mp3 gdy jeżdżę na rolkach lub samochodem. Uwielbiam te kawałki..... Jestem ciekawa jakie są Wasze ulubione numery, które poprawiają Wam nastrój..

 

-Lady GaGa-Brown Eyes

-Alicia Keys-Superwoman

-No doubt-Don't speak

-Gwen Stefani-The sweet escape

-Steve Wonder-I just called to say

-Christina Aguilera-Candyman

-Michael Jackson-The girl is mine (feat.Paul McCartney)

-Coolio-Gangstas Paradise

-Pink-Just like a pill

-Aerosmith-Crazy

-Natalie Cole-L-O-V-E

Wtorek 19/05 /2009

Sara May

[17:46:47]

MATOŁ Z DZIENNIKA

 

Dziennik opublikował listę 9 artystów których wstyd pokazać za granicą. Widać, że pisał to jakiś analfabeta muzyczny albo co najmniej mentalny ćwok. Bo żeby tak nie znać się na muzyce i show-biznesie? Pisać może co mu się tylko podoba, ale żeby te jego brednie publikował Dziennik?

 

Oto ta 9, którą rzekomo wstyd pokazać za granicą.

 

1.Feel

2.Sara May

3.Edyta Górniak

4.Gosia Andrzejewicz

5.Michał Milowicz

6.Ich Troje

7.Isis Gee

8.Piotr Rubik

9.Justyna Steczkowska

 

Frajer nie ma argumentów na temat muzyki i śpiewu. To są odczucia zwykłego prostaka. Jak może taki ktoś pracować w gazecie? Takich amatorów powinno się zwalniać. Albo się dziennikarzyno znasz i używasz argumentów, albo śmierdzielu pierdzielnij się w łeb !To zestawienie to jeden wielki przypadek, bo stawianie Górniak obok Steczkowskiej, która nie ma osobowości i podstawowych umiejętności śpiewu to nieporozumienie. Ale ten głąb piszący artykuł na pewno tego nie słyszy.W tym zestawieniu mowa w większości o wybitnych jednostkach społecznych, które do czegoś doszły i to ciężką pracą.(wyjątek Jusia)

 

Cóż założę się że gust autora artykułu oscyluje wokół Myslovitz, Czesława, Dąbrowskiej i Peszek. Według niego za granicą zapewne powinniśmy pokazywać takiego typu zjawiska. Wyślijmy ! Jestem za ! A potem znów dziwmy się jak co roku po Eurowizji że Europa nie doceniła naszych cudów nad Wisłą i talentów na miarę drugich Celin Dion i Whitney Houston. Tak....Albo może pochwalmy się Mandaryną, której zabrakło w zestawieniu. Czyżby była lepsza od tej dziewiątki? Może pokazujmy dalej takie pasztety bez osobowości jak Kopania albo Lesz? Europa na pewno padnie na kolana. Zresztą już padła na Eurowizji. Takich znawców mamy na pęczki, którzy zamiast być dumni z Feel'a czy Górniak potrafią jedynie pisać bzdury byleby zapłacili im za wierszówkę.

Matoł nie rozumie, że Rubik jest prawdziwym muzykiem, który potrafi komponować i kształcił się od dziecka w tym kierunku? Matoł nie rozumie, że sukces Feel'a to rzadkość i fenomen, który powinniśmy z podniesionym czołem prezentować w Europie? Matoł nie rozumie, że Milowicz bardzo dobrze śpiewa, co wymagało ciężkiej pracy przez pół życia ? Matoł nie rozumie, że nic nie rozumie?

Poniedziałek 18/05 /2009

Sara May

[18:34:57]

Obejrzyj teledysk" True Love"

Miło mi poinformować, że teledysk "True Love" już jest i można go premierowo oglądać na portalu Wirualna   Polska.

 

link 

http://muzyka.wp.pl/mid,369083,title,Sara-May-True-Love,multimedia_player.html

Niedziela 17/05 /2009

Sara May

[00:23:56]

Eurowizję wygrał mój faworyt :)

No cóż...Eurowizję wygrał Alexander Rybak z Norwegii co nie chwaląc się przewidziałam w poprzednim wpisie. Co ja na to poradzę że moja intuicja zazwyczaj mnie nie zawodzi i wiem co mówię . Tak jak wcześniej mówiłam po jego występie w półfinale „Najlepiej wypadł chłopak z Norwegii. Świetny pomysł na piosenkę. Oryginalnie i dobrze zaśpiewane. Powinien być wysoko w finale".

 

Artur Orzech mówiąc, że nie spodziewał się, że ta piosenka Rybaka w ogóle przejdzie do finału nie stawia siebie w dobrym świetle.Gdyby jury wybierające piosenki do polskich eliminacji złożone było z prawdziwych znawców, specjalistów, fachowców czy jakby ich nie nazwać to Polska miałaby szansę. A tak co roku wybierane są piosenki lub wykonawcy którzy nie mają szansy spodobać się Europie. Zwyczajnie nasi dziennikarze muzyczni i inni „spece" zasiadający w jury nie mają pojęcia czego potrzeba. Niekompetencja i jeszcze raz niekompetencja, Tu tkwi cały problem. Poruszają się po omacku i typują przypadkowo.

 

Warto podkreślić, że ballady reprezentujące Wielką Brytanię i Islandię były bardzo dobre i co ważne zaśpiewane na wysokim poziomie. Dawno nie było tak mocnych głosów na Eurowizji. Nie mogłam się też napatrzeć na wokalistkę z Azerbejdżanu, która śpiewała z Arash'em. Niesamowicie medialna i ładna.W ogóle finał mnie zaskoczył pozytywnie. Byłam w stanie wysłuchać całości bez zażenowania.

 

Jak chcecie poczytać co sądzę o postępku plagiatowym Nataszy Urbańskiej to zajrzyjcie na moją stronę

http://saramay.pl/index.php?option=com_content&

 

Jakoś jej przeprosiny mnie nie przekonują.

Niedziela 10/05 /2009

Sara May

[17:57:36]

Coś tam coś tam

 

Dziś spędziłam kilka godzin na rolkach. Co prawda mam parę miejsc gdzie jeździ się dość sympatycznie w otoczeniu zieleni, ale generalnie w Warszawie jest niewielki wybór miejsc w których można pojeździć na rolkach. No chyba, że ktoś lubi wdychać spaliny i jeździć przy ulicach, albo po nierównej, chropowatej powierzchni.Trochę mnie to wkurza, że nie mamy do dyspozycji fajnych tras stworzonych specjalnie do jazdy na rolkach. A to przecież idealna forma spędzania wolnego czasu. Polecam i szczerze namawiam na rolki!: Jackson w mp3, banan i woda w plecaku i do przodu)W sumie co ja się dziwię, że nie mamy tras rolkowych skoro dopiero zaczynają być robione trasy rowerowe a o autostradach z prawdziwego zdarzenia możemy sobie nadal tylko pomarzyć. Euro 2012 coraz bliżej a drogi nadal fatalne. W każdym razie jeśli znacie jakieś fajne trasy na rolki i możecie je z czystym sumieniem polecić to dajcie mi znać...

 

 

Czwartek 07/05 /2009

Sara May

[16:36:54]

VIDEORELACJA z planu teledysku" True Love"

 

http://saramay.pl/index.php?option=com_content&

 

lub

 

http://marcepann.wrzuta.pl/film/azLN5GxI0ss/sara_may_true_love

 

a już wkótce kolejna niespodzianka czyli galeria zdjęć z mojego dzieciństwa i lat szkolnych w Onecie:)

dziś umieszczam jedno zdjęcie z komunii:)

 

 

Poniedziałek 04/05 /2009

Sara May

[12:03:46]

AKCEPTUJMY GEJÓW I LESBIJKI !!! +FOTOSY Z KLIPU

 

Stop nietolerancji. Każdy ma prawo kochać i żyć jak chce!

 

Teledysk do piosenki "True love" jest już zrealizowany i właściwie gotowy.Piosenkę można posłuchać na mojej stronie www.saramay.pl Już niebawem będziecie mogli zobaczyć klip. Tematyka podjęta w produkcji jest dość kontrowersyjna i powiedziałabym odważna. Pomimo, że Polska rozwija się błyskawicznie i stajemy się powoli krajem cywilizowanym to jednak nadal większość Polaków jest bardzo nietolerancyjna.Problem gejów i lesbijek jest dość zauważalny. Nadal nie każdy ma odwagę publicznie przyznać się, że jest innej orientacji seksualnej niż większość. Właściwie rzadko kto to czyni. A przecież 1% populacji jest aseksualna,5% populacji to homoseksualiści,aż 20% biseksualiści a około 70% to heteroseksualiści. Każda z tych grup ma inaczej skonstruowane ośrodki seksualne w mózgu. Rodzimy się z pewną orientacją seksualną i jesteśmy trwale zdeterminowani na jedną z nich. Powinniśmy więc gejów i lesbijki akceptować tak samo jak heteroseksualnych a nie wyrzucać poza nawias społeczeństwa. Nie zdawałam sobie wcześniej sprawy, że Polacy są aż tak konserwatywni w tej kwestii do momentu gdy mój dobry kolega nie został dotkliwie pobity za to, że szedł za rękę ze swoim chłopakiem po Nowym Świecie. Tak ma wyglądać nowy świat? Raczej nie. Postanowiłam więc poruszyć ten problem. Dlatego klip pokazuje prawdziwą miłość w jej różnych obliczach i wariantach, bo prawdziwa miłość zdarzyć się może nie tylko między chłopakiem a dziewczyną, ale może być miłością dwóch lesbijek czy gejów. W klipie pojawia się również tradycyjny obraz rodziny z dzieckiem- Adasiem, który był maskotką całej ekipy podczas realizacji zdjęć.

 

FOTOSY Z KLIPU NA BLOGU :)

05/2009/(11)

© 2010 Mixer.pl Kontakt (Mixer)   zarejestruj się   przypomnij hasło   regulamin